wtorek, 17 września 2013

Soczysta malina na ustach od Catrice

Mój ostatni nabytek. Szminka z Catrice, z serii Ultimate Colour o nr 220, który zwie się Step Red Up. Jakiś czas temu porzuciłam błyszczyki na rzecz szminek. Przynajmniej na razie ;-) W Naturze kupiłam tę oto szminkę w pięknym malinowym kolorze. Dodatkowo kupiłam jeszcze jedną ale o niej innym razem :-)




Szminka zamknięta jest w ładnym, czarnym opakowaniu, które jest solidnie wykonane i zamykane na klik, więc nie ma obaw, że szminka nam się sama otworzy. Na ustach rozprowadza się bardzo dobrze. Ten kolor ma to do siebie, że trzeba to zrobić bardzo precyzyjnie, więc bez lusterka się nie obejdzie. Konsystencja jest miękka ale się nie klei, nie jest to typowa szminka typu long-lasting, więc całego dnia nie utrzyma nam się na ustach. Jeśli nic nie jemy ani nie pijemy, to spokojnie powinna wytrwać ok. 3 godzin. Nie jest to jednak rewelacyjny wynik, mogłaby być trwalsza. Schodzi z ust równomiernie, co przy ciemnych kolorach jest ważne, bo chyba żadna z nas nie chciałaby mieć ust w jasno-ciemne plamy ;-)

Jest dobrze napigmentowana, nie trzeba dziesięć razy malować ust, żeby jakoś wyglądały, kolor od razu po nałożeniu jest mocny i wyraźny, przy tym ma dobre krycie. Z racji tego, że to kolor raczej chłodny, to nasze zęby wydają się bielsze niż są w rzeczywistości, przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie :-)

Szminka niestety zostawia ślady na wszystkim czego dotkną nasze usta, więc szklanki, kubki, butelki, ubrania czy usta ukochanego zostaną przez nas naznaczone tym kolorem :-) Tak więc jeśli nie dotykamy ust, to spokojnie można ją nosić, tym bardziej, że wygląda naprawdę pięknie, zwłaszcza w towarzystwie czarnej kreski na oku. Elegancja na całego :-)



Zdjęcie ust oczywiście mi nie wyszło tak, jakbym chciała, nie raz powtarzałam, że nie umiem sobie sama robić zdjęć ale kolor jest dobrze oddany.


Lubicie takie wyraziste kolory czy lepiej czujecie się w nudziakach :-)



12 komentarzy:

  1. Prześliczny kolor :)
    Ja chyba bałabym się tak mocny nałożyć na usta, ale ostatnio oswajam się z ciemniejszymi kolorami, więc może kiedyś i do takiego dojrzeję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat dobrze czułabyś się w takim kolorze, warto spróbować :-)

      Usuń
  2. Kolor piękny, ale ja lepiej czuję się w kolorach nude, zawsze w czymś mocniejszym czuje się dziwnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak na początku miałam jak pierwszy raz pomalowałam usta na czerwono ale później poszło już z górki i teraz dobrze się czuję w takich kolorach, zwłaszcza w chłodniejsze dni :-)

      Usuń
  3. jesienią i zimą uwielbiam wszelkie odcienie czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo, latem na ogół używam nudziaków, za to jesienią i zimą używam też często mocniejszych kolorów, trzeba jakoś tę otaczającą szarość przełamać :-)

      Usuń
  4. Można powiedzieć że wygląda apetycznie ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie się prezentuje. Rzadko maluję usta w ostatnim czasie aczkolwiek coraz bardziej podobają mi się ciemne barwy pomadek bądź błyszczyków:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ależ masz piękne usta! *.*
    ja tam wolę jednak nudziaki, ale u innych podziwiam takie cudne kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-)
      Wszystko też zależy od reszty makijażu, jak mam ciemniejsze cienie na oczach to wtedy wybieram jasny odcień ust i na odwrót :-)

      Usuń
  7. Szminka bardzo ładnie prezentuje się na ustach.Idealny odcień na jesień

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealny kolor :) w sam raz na jesien :) i racja, w polaczeniu z kreska da mega elegancki efekt :) dodaje do listy jesiennych zakupow :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze!
Miło wiedzieć, co myślicie na temat tego, co tutaj wypisuję :-)
Dziękuję, że jesteście! ♥



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...